Z pewnego blogu:

Hetman

Były czołowy trener MASz na swoim blogu niestety nie poprzestaje z mąceniem i próbami niesprawiedliwego oczerniania pana Jerzego. Może myśli że w ten sposób zapunktuje i zwiększy swoje szanse na dostanie statuetki Hetmana w kategorii „trener roku” albo „za postawę etyczną w szachach”. Widać że ta osoba nie potrafi się zająć tym do czego jest stworzona, czyli nauką gry w szachy, lecz musi się realizować w publikowaniu złośliwości i ryciu dołków.

Мой ответ:
А вот культурный человек. Или это наоборот?

Mat

Shrek i jego nowy kumpel Zibi z Hameryki cierpią na nieuleczalną chorobę. Ta choroba to kompleks Konikowskiego.

Wow! Finally someone noticed my blog!


Jak już pisałem, czas działa na moją korzyść. Coraz bardziej potwierdza się fakt, o którym już pisałem, że Jerzy Konikowski ma hopla na punkcie lekceważenia go przy przyznawaniu Hetmanów, o czym świadczy powyższy komentarz Hetmana na jego blogu.

Sylwia, zdaje się, że zapomniałaś, że kiedyś powiedziałem Twojemu mężowi, że jak mnie zmusi, to zacznę pisać, co myślę o bzdurach wypisywanych na jego blogu. Żeby nie być gołosłownym i stosując się do motta Twojego męża (Podajemy informacje pomyślne lub złe, ale zawsze prawdziwe!), fakty są faktami, a czasami bywają bolesne.

Zdjęcie ze strony Polonii Wrocław

Przykuł moją uwagę kolejny wpis Spotkanie z Marcinem Tazbirem, a właściwie zdjęcie ilustrujące ten wpis. Trzeba mieć inteligencję jełopa ze Świata według Kiepskich, żeby w ten sposób sugerować, że Tazbir niesłusznie zagrał w Mistrzostwach Europy Niewidomych i Słabowidzących. Widać z tego, że to nie ja mam kompleks wybitnego trenera zza Odry, czyli Jerzego Konikowskiego, tylko on sam nie może pogodzić się ze stwierdzeniem Jahra, że Tazbir miał prawo grać. Dlaczego nie skorzystał z oryginalnego zdjęcia w wiadomości? Naprawdę jest to żenujące i moglibyście się odpieprzyć od Tazbira raz na zawsze. Wierszyka, którym obdarował Konikowskiego Tazbir, nie popieram, ale coraz bardziej dochodzę do wniosku, że należał się Wam z urzędu!